Wydarzenia Archiwalne



„DALEKO JESZCZE..?”

22-31 lipca 2004 r.

III Rajd Tatrzański Młodzieży, czyli o naszych bardziej lub mniej „twórczych zajęciach” wakacyjnych.


Tylko jedna rzecz została „po staremu” – pojechaliśmy w góry. W każdym innym aspekcie tegoroczny wyjazd wakacyjny parafialnej wspólnoty młodzieżowej „OAZA” był wyjątkowy!

Na nasze letnie wojaże przeznaczyliśmy więcej czasu niż zwykle, bo aż 10 dni. Punktem docelowym było Zakopane. Przed nim jednak..

Podążając na południe Polski, na samym początku złożyliśmy pielgrzymią wizytę Matce Boskiej Częstochowskiej. Tam mogliśmy uczestniczyć w indywidualnej, osobistej rozmowie z Matką. Przeżyliśmy również Drogę Krzyżową, którą na wałach Jasnej Góry poprowadził nasz opiekun, ks. Andrzej Kusiński. (fot.1. – Częstochowa – grupa przy pomniku Ojca Świętego)

Z Częstochowy wyruszyliśmy w kierunku Krakowa. Do historycznej stolicy Polski dotarliśmy późnym popołudniem. Miejscem zakwaterowania była urocza dzielnica urbanistycznie przypominająca toruńskie Wrzosy. Ogromny ogród „naszego” domu był doskonałym terenem wieczornego, „sycąco – integrująego” grillowania. (fot.2 –Kiełbaski mniam, mniam!)

Cały następny dzień spędziliśmy na zwiedzaniu najznamienitszych zakątków starego Krakowa. Było to o tyle fascynujące i pouczające, że mieliśmy wyjątkowo komunikatywnego przewodnika. Z wielkim przejęciem opowiadał o Sukiennicach, a błysk w oku zdradzał jego szczególne zainteresowanie obiektami sakralnymi krakowskiej starówki. (fot.3.- Z Kościołem Mariackim w tle..) Emocjonalne podejście do wykonywanej pracy u naszego przewodnika sprawiło, że chwilowo zabrakło mu sił na oprowadzanie nas po Wawelu. Wymieniliśmy go więc na sympatyczną przewodniczkę z Wawelskiego Zamku. Na końcu, gdy dusza artysty w naszym przewodniku nabrała nieco sił witalnych, z wielkim entuzjazmem zaprowadził nas do Smoka Wawelskiego. Po tym dniu spędzonym z naszym wyjątkowym przewodnikiem wiedzieliśmy już NA PEWNO, że ks. Jacek Borkowski – bo o nim mowa – jest niepowtarzalnym przewodnikiem nie tylko duchowym, zaś w przemawianiu do tłumów po prostu.. „spełnia się medialnie”..!

Pragnąc stosownie zakończyć tak wspaniały dzień, wybraliśmy się do krakowskiego multikina, by tam poznać.. rodziców księżniczki Fiony! Obejrzenie filmu „Shrek 2” na początku wyjazdu było doskonałym pomysłem organizatorów, gdyż zabawne cytaty z bajki towarzyszyły nam podczas całego Rajdu i wielokrotnie były powodem wybuchów śmiechu.

Wieliczka to kolejny punkt wakacyjnego podróżowania – kolejny WYJĄTKOWY punkt, bo jak w żadnym innym muzeum, tutaj można było.. lizać ściany..! Do tego jednak się nie przyznajemy, bo to przecież skrajnie niehigieniczne, ale byli tacy, którzy monetą zdrapywali sól gromadząc ją w chusteczce – czyżby na kolację..? Byli również i tacy, którym klaustrofobia dodała dreszczyku emocji przy zwiedzaniu kopalni. Wszyscy jednak poczuliśmy się „jak w domu”, gdy skądinąd średnio sympatyczna przewodniczka oznajmiła, iż jesteśmy w kaplicy.. Św. Antoniego..! I jeszcze jedna wyjątkowa rzecz. Dzięki temu, że zwiedzaliśmy Wieliczkę w dniu Św. Kingi, mieliśmy okazję wysłuchać wystąpienia górniczej orkiestry dętej, co kilkaset metrów pod ziemią robi.. oczywiście wyjątkowe wrażenie..!





Na tym etapie naszych wakacji przyszedł czas wyjścia na szlak. Tutaj jednak wystąpił kolejny ewenement wyjazdów wspólnotowych: zaczęła psuć się pogoda. Stąd też Dolinę Chochołowską zobaczyliśmy w „przelotnym deszczu i ciągłych chmurach”. (fot. 4.-W pobliżu Polany Chochołowskiej-tam zaprzyjaźnialiśmy się z miejscowymi.. mućkami!) Dramatyzmu natomiast dodał wędrówce fakt, że na pewnym odcinku trasy spotkaliśmy kilku turystów, którzy ostrzegli nas, iż w wyższych partiach gór zaczęła się burza. Oni właśnie przed nią uciekają i to samo radzą nam. Rozsądek naszych opiekunów i doświadczenie taternicze pilotki, pani Małgosi Milewskiej sprawiło, że zrezygnowaliśmy z dalszej wędrówki i szczęśliwie uniknęliśmy groźnego spotkania z górską burzą.

Dalsze dni pobytu w Tatrach upłynęły.. no właśnie: dosłownie i w przenośni upłynęły, bowiem lało się z nieba niemal nieustannie. Jednak wzorem bajkowego Osła stwierdziliśmy: „WYTRWAMY”!!! Wzajemnie poprawialiśmy sobie humory cytatami ze „Shrek’a”, no i.. jeździliśmy, jeździliśmy, jeździliśmy..

c.d.n.

Asia K.



Wróć do wydarzeń archiwalnych

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Strona gromadzi informacje zawarte w logach systemowych (data i czas połączenia, adres IP oraz inne). Dane te wykorzystywane są w celach technicznych, statystycznych oraz marketingowych. Cookies to niewielkie pliki tekstowe, które serwer WWW zapisuje po stronie użytkownika. Używamy cookies do zapamiętywania informacji o użytkowniku, tworzenia spersonalizowanych treści oraz obsługi logowania. Za pomocą plików cookies nie są przetwarzane lub przechowywane dane osobowe. Zawartość plików cookies nie pozwala na identyfikację użytkownika.