Wydarzenia Archiwalne

Zimowisko wiosną

Jeszcze nigdy nie prowadziliśmy zimowiska w scenerii wiosennej. Przecież w programie miał być kulig, gry na śniegu, konkursy lepienia bałwana i inne atrakcje zimowe, a tu klops. Środek stycznia i co, o śniegu można tylko pomarzyć. Za to czasami leje deszcz. Jednego dnia nawet młodsza grupa kąpała się w basenie, a potem w deszczu. Na szczęście przezorne mamy czekały na swoje pociechy z parasolkami. Przy tak zdecydowanym braku zimowej aury, szczęściem była możliwość korzystania z lodowiska. A korzystaliśmy do woli ile dusza zapragnie. Kto wie, czy po tylu treningach na lodzie nie ujawni się jakiś mistrz?

Co jeszcze można robić w styczniu? Oczywiście piec kiełbaski na ognisku u państwa Rzewuskich. Takiej niespodzianki nie przewidzieli nawet najbardziej przebiegli nasi detektywi. Zabawa była przednia, godna podsumowania całych spędzonych wspólnie dwóch tygodni.

O swoich wrażeniach opowiada mama, która pomagała nam ofiarnie przez cały czas trwania półkolonii, pani Agnieszka Wolender:

"Nasze dzieci spędzały czas miło i wesoło. Codziennie lodowisko, często basen na rozładowanie energii. Dzieci wypiekały pierwsze swoje pierniki w Muzeum Piernika, bawiły się na zajęciach teatralnych i wokalnych. Wykonały piękne prace w Galerii Twórczości Dziecka, uczestniczyły w zajęciach otwartych w Ogrodzie Zoobotanicznym. Podróżowały w kosmos, oczywiście w Planetarium, a także przeniosły się w świat lodowcowy podczas seansu filmowego. Jeździły konikami w fundacji "Ducha", wspinały się na pionową ścianę. Wrażeń miały moc i zawsze smakowite śniadanie i słodki deser. Było super".

Ostatniego dnia półkolonii, z drżeniem serca, poddaliśmy się ocenie dzieci. Chcieliśmy dowiedzieć się jak spędziły czas i czy zaspokoiliśmy ich pragnienia. Dzieci pisały tak. "było super, bombowo, atrakcyjnie, fajnie". I chociaż pewnie niejeden polonista skrzywi się słysząc takie wypowiedzi, to przecież były ferie.

Każdy z nas potrzebuje akceptacji dla tego co robi, i ja również. Dlatego cieszę się ogromnie, że udało nam się sprawić dzieciom radość, mimo bardzo niesprzyjającej feriom aury. Cieszę się również z tego, że mimo pomimo trudności, zorganizowaliśmy naszym dzieciom przemiły wypoczynek. W tym roku w naszym mieście nie było wielu organizatorów zimowego wypoczynku, a nam się to udało.

Udało się dzięki Wam, drodzy parafianie, dzięki Księdzu Proboszczowi, dzięki wielu dobrym ludziom, którzy cały czas wspierali nas finansowo oraz przez swoje przepyszne produkty.

Udało się również dzięki młodzieży - wolontariuszom naszej świetlicy, a nade wszystko dzięki paniom: Małgorzacie Bylina, Beacie Milewskiej - Młyńskiej, Zofii Wielgoszewskiej i Małgorzacie Wróbel, które urealniły cały program półkolonii.

Za wszystko z całego serca, w imieniu dzieci oraz własnym dziękuję.

Elżbieta Cichoń

Parafialny Oddział Akcji Katolickiej przy naszej parafii serdecznie dziękuje pani Danucie Samsel z Wydziału Edukacji i Sportu Urzędu Miasta Torunia za pomoc organizacyjną w naszym przedsięwzięciu. Dziękujemy również za dotację Urzędu Miasta Torunia, bez której nasz program byłby niewykonalny.

Wróć do wydarzeń archiwalnych

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Strona gromadzi informacje zawarte w logach systemowych (data i czas połączenia, adres IP oraz inne). Dane te wykorzystywane są w celach technicznych, statystycznych oraz marketingowych. Cookies to niewielkie pliki tekstowe, które serwer WWW zapisuje po stronie użytkownika. Używamy cookies do zapamiętywania informacji o użytkowniku, tworzenia spersonalizowanych treści oraz obsługi logowania. Za pomocą plików cookies nie są przetwarzane lub przechowywane dane osobowe. Zawartość plików cookies nie pozwala na identyfikację użytkownika.