Ekstremalna Droga Krzyżowa – trening mojego serca! 

Doszliśmy! Bogu dzięki! Takie głosy mogliśmy usłyszeć 21 marca o poranku przy kościele św. Józefa. Była to niezpomniana noc z 20/21 marca, podczas której oddaliśmy wszystko Jezusowi!

Ekstremalna Droga Krzyżowa to nie tylko długa trasa, to przeżywanie Męki Chrystusa mając do pokonania ponad 40 km, ale to również mierzenie się ze swoimi ograniczeniami, z bólem, z cierpieniem. Uświadomienie sobie, że jestem ograniczony i w życiu potrzebuję Bożej łaski. Wraz z młodzieżą z naszej parafii św. Antoniego udaliśmy się na trasę Sługi Bożego Szelążka liczącą 41 km. Rozpoczęliśmy Eucharystią o godz. 18:00 w kościele św. Michała Archanioła na Rybakach, zakończyliśmy przy kościele św. Józefa. Dla wielu z nas był to piękny czas doświadczania miłości Boga, pomimo trudności. Potwierdzeniem są świadectwa ludzi młodych.

,,EDK było dla mnie bardzo ciekawym, a zarazem trudnym doświadczeniem. Pokazało mi, że tak naprawdę potrzebuję Boga i Jezusa w moim sercu. Mimo tego, że nie przeszłam wszystkich stacji przez ból, to i tak czuję, że zrobiłam kawał dobrej roboty. Ale nie sama, tylko z Nim. Mimo że czułam się strasznie, że tak szybko odpuściłam i że nie dotarłam do końca, to czuję, że Bóg chciał mi pokazać, że nie muszę się męczyć ani pokazywać silnej, żeby mu się podobać. On mnie akceptuje i chce taką, jaką jestem. On widzi to, że chciałam, że poszłam, i że się starałam. Bóg czasem mówi nam dość, bo wie kiedy mamy odpuścić bardziej niż my sami.” (Świadectwo Łucji)

,,Ekstremalna Droga Krzyżowa to było dla mnie całkiem nowe doświadczenie. Zawsze przeżywałam Drogę Krzyżową w kościele, a tym razem szłam całą noc, przez las, w zupełnej ciemności. Czułam, że nie mogę w tej drodze polegać tylko na sobie, że chcę ten czas oddać Bogu. Że każdy mój krok stawiam z Jego pomocą. Że to nie moja latarka oświetla drogę, ale to On jest <lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce>.”

(Świadectwo Anastazji)

Tekst: ks. Radek Figurski