Fotografie – Krystyna Bilska
Ślad Miłości, Który Pozostał – Uroczystość ku czci ks. dra Adama Wiśniewskiego
Są wydarzenia, których nie da się opisać jedynie słowami. Trzeba je przeżyć sercem. Takim właśnie dniem była uroczystość poświęcenia tablicy upamiętniającej ks. dra Adama Wiśniewskiego – pallotyna, kapłana, lekarza, misjonarza, bohatera wiary i człowieka, który swoje życie zamienił w dar dla najbardziej opuszczonych. W dniu 17 kwietnia 2026 roku, na zaproszenie ks. Tomasza Reckiego, do parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Przecznie przybyli licznie parafianie oraz delegacja z parafii św. Antoniego z Torunia. Do świątyni przybyli także ci, których obecność nadawała temu dniu szczególnie wzruszający wymiar – członkowie rodziny ks. Adama Wiśniewskiego. Wśród gości obecni byli również księża pallotyni, dla których postać ks. Adama – współbrata ze Zgromadzenia Apostolstwa Katolickiego – stanowi szczególne świadectwo oddania Bogu i człowiekowi. W uroczystości uczestniczyła również Wójt Gminy Łubianka Dagna Całbecka, podkreślając swoją obecnością znaczenie tego wydarzenia dla lokalnej wspólnoty i pamięci historycznej regionu. Ich modlitwa, skupienie i wzruszenie przypominały wszystkim, że za wielkimi historiami świętych ludzi stoją także rodzinne korzenie, dom, wychowanie i miłość najbliższych. Przeczno nie było miejscem przypadkowym. To właśnie ten kościół parafialny był dla ks. Adama duchowym początkiem drogi. Tutaj został ochrzczony. Tutaj po raz pierwszy słyszał Ewangelię. Tutaj dojrzewało w nim powołanie kapłańskie. W murach tej świątyni rodziło się „tak”, które po latach zaprowadziło go aż do Indii, pośród ludzi ubogich, chorych i odrzuconych. Dlatego każdy uczestnik uroczystości miał świadomość, że wracamy do źródła – do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło. Procesja do kościoła rozpoczęła się punktualnie o godzinie 12.00. W ciszy, modlitwie i głębokim skupieniu wierni przekraczali próg świątyni. Widać było twarze pełne zadumy, wdzięczności, ale i poruszenia. Tego dnia każdy czuł, że uczestniczy w czymś większym niż tylko uroczystość – w spotkaniu pamięci z żywą wiarą. Głównym celebransem Eucharystii był ksiądz biskup Arkadiusz Okroj. Liturgia miała niezwykły charakter – podniosły, a zarazem pełen ciepła i rodzinnej bliskości. W modlitwie zjednoczyli się kapłani, wierni, goście, pallotyni, przedstawiciele władz samorządowych oraz rodzina ks. Adama. Kościół wypełnił się wspólnotą, która oddychała jednym sercem. W homilii ksiądz biskup w poruszający sposób połączył Ewangelię według św. Jana (J 6, 1–15), opisującą cud rozmnożenia chleba, z życiem ks. Adama Wiśniewskiego. Przypomniał, że Bóg dokonuje cudów przez ludzi, którzy oddają Mu to, co posiadają – swoje talenty, siły, czas i serce. Tak uczynił ks. Adam. Ofiarował Bogu wszystko: swoje kapłaństwo, wiedzę lekarza, młodość, zdrowie i całe życie. Z tego daru narodziło się dobro większe, niż mógł przewidzieć ktokolwiek. W Indiach stworzył Jeevodaya – „świt życia” – miejsce ratunku dla ludzi chorych na trąd, odrzuconych przez społeczeństwo, często pozbawionych nadziei. Dla nich był nie tylko lekarzem i kapłanem. Był ojcem, przyjacielem, znakiem, że Bóg nie opuszcza swoich dzieci. Słowa biskupa zapadły głęboko w serca obecnych. Bo historia ks. Adama nie jest tylko opowieścią z przeszłości. To pytanie skierowane do każdego z nas: co ja daję Bogu? Czy umiem zauważyć cierpiącego człowieka obok siebie? Czy moje ręce potrafią podnieść kogoś z upadku? Czy moje serce jest otwarte na potrzebujących? Po zakończeniu Mszy Świętej nastąpił moment niezwykle wzruszający – uroczyste poświęcenie tablicy upamiętniającej ks. dra Adama Wiśniewskiego Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego (Societas Apostolatus Catholici). W zapadłej ciszy odsłonięto znak pamięci o człowieku, który przeszedł przez świat, pozostawiając po sobie dobro, którego nie da się zmierzyć. W wielu oczach pojawiły się łzy. Dla jednych była to wdzięczność. Dla innych duma. Dla jeszcze innych ciche postanowienie, by żyć piękniej. Po liturgii i uroczystościach w Przecznie uczestnicy udali się do rodzinnej miejscowości ks. Adama – Dębin. Tam odbyło się spotkanie biesiadne, pełne wspomnień, rozmów i rodzinnego ciepła. To właśnie w Dębinach rozpoczęła się ziemska droga przyszłego misjonarza. Tam były jego pierwsze kroki, pierwsze doświadczenia wiary, pierwsze marzenia. Spotkanie w rodzinnej miejscowości miało wyjątkowy charakter – było jak powrót do korzeni człowieka, który z małej kujawskiej ziemi wyruszył, by nieść miłość aż na drugi koniec świata. Podczas spotkania o historii ks. Adama Wiśniewskiego opowiedzieli wyjątkowi goście: „Świt życia” – moja droga, moja misja, moje powołanie – p. dr Helena Pyz, kontynuatorka dzieła ks. Adama. Relacje i świadectwa – „Wobec tych, którzy byli, są i będą…” – p. Marzena Kozak, kierownik Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya w Warszawie.Wuj Adam – odkrycie Rodziny – p. dr hab. Anna Goc. Obecność – o tych, którzy są z nami – p. Aleksandra Poeplau. Ich słowa poruszały, budziły wdzięczność i pozwalały jeszcze głębiej zrozumieć, jak wielkie dziedzictwo pozostawił po sobie ks. Adam Wiśniewski. Było to spotkanie pamięci, serca i żywego świadectwa. Tego dnia wszyscy mogliśmy na nowo zrozumieć, że świętość rodzi się blisko nas. W rodzinnych domach. W parafialnych kościołach. W codziennym pacierzu. W cichym dojrzewaniu serca do wielkich rzeczy. Ks. Adam Wiśniewski pokazuje, że Bóg potrafi poprowadzić człowieka z małej miejscowości ku dziełom, które zmieniają losy innych ludzi. Dziękujemy ks. Tomaszowi Reckiemu za przygotowanie tej niezwykłej uroczystości, księdzu biskupowi Arkadiuszowi Okrojowi za słowo pełne mocy i nadziei, Wójt Gminy Łubianka Dagnie Całbeckiej za obecność, rodzinie ks. Adama za świadectwo pamięci, obecnym pallotynom, delegacji parafii św. Antoniego z Torunia oraz wszystkim wiernym za wspólną modlitwę. Niech pamięć o ks. drze Adamie Wiśniewskim Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego (Societas Apostolatus Catholici) pozostanie żywa nie tylko na tablicy, ale przede wszystkim w naszych sercach. Niech jego życie uczy nas, że największe rzeczy rodzą się z miłości, a najmniejszy gest dobra może stać się początkiem cudu.
Tekst – Jacek Bilski